piątek, 20 listopada 2009

Rzeczą, która stanowi jeden z największych problemów dla osób zaczynających przygodę z językiem angielskim jest pisownia. Co więcej angielski w USA i Wielkiej Brytanii rządzą się odmiennymi zasadami pisowni. Jak i dlaczego one powstały? Na to postaram się odpowiedzieć w dzisiejszym wpisie.

Na przełomie wieków XVIII i XIX, a więc kiedy Stany Zjednoczone formowały się jako odrębne i niepodległe państwo, działał w Ameryce Noah Webster, przez wielu uznawany za wybitnego językoznawcę. Webster w 1828 roku opublikował słownik języka amerykańskiego. To jemu zawdzięczamy wiele zmian w zasadach pisowni amerykańskiej. Spowodowane były one nie tylko chęcią uproszczenia "pogmatwanej" pisowni angielskiej, ale także chęcią odcięcia się od purytańskiej macierzy. Różnice w języku miały podkreślać odmienność narodu Nowego Świata.

Jedną ze zmian było wyrzucenie u ze słów, kończących się w owych czasach grupą -our, np. behaviour, labour, colour, harbour, flavour, favour, itd. W rezultacie forma -or jest bardziej znana Anglikom, aniżeli -our jest znane Amerykanom. Anglicy, choć mogą nie być tego teraz świadomi, sami zrezygnowali kiedyś z u w wielu wyrazach pisanych przez -our, np. author, doctor, error i inne.

Webster jest również odpowiedzialny za pisanie -er zamiast -re w zakończeniach wielu wyrazów, np. centre, litre, metre, theatre. Ostatni przykład wydaje się jednak częściej występować w USA w formie theatre, ponieważ przez wielu uznawany jest za elegancki (bo brytyjski), przeciwnicy zaś uznają tą pisownię za zbyt pretensjonalną.

Amerykańska praktyka stosowania -se w takich wyrazach jak defense, offense, pretense zamist brytyjskiego -ce także wynika z zabiegów Webstera (mimo wszystko nie zaproponował pisania słowa fence w formie fense).

Ponadto Webster zaproponował usunięcie ostatniego k w takich wyrazach jak almanack, musick, physick, publick i traffick. Zmiany te również zaadaptowano do brytyjskiego angielskiego, ale nie dlatego, że tak chciał Webster...

Websterowi także przypisuje się rezygnację z podwajania ostatniej spółgłoski przy dodawaniu sufiksu do wyrazów nieakcenotwanych na ostatnią sylabę (choć to nie Webster postulował to jako pierwszy), np. gro'vel, groveled, groveling, ale już prope'l, propelled, propelling. We wspólczesnym angielskim (brytyjskim) zazwyczaj podwaja się l przed sufiksem bez względu na położenie akcentu, np. grovelled, groveller.

Brytyjska pisownia ae lub oe jest dziwna dla Amerykanów w wyrazach anaemic, paediatrician, homoeopathy, manoeuvre, ale już wyrazy encyklopaedia, aesthetic, archaeology są dość popularne w amerykańskim wariancie angielskiego.

Co więcej w brytyjskim angielskim preferuje się sufiks -ise w czsownikach, w których Amerykanie stosują -ize (np. baptize, organize). Niemniej pewne wydawnictwa obstają za formą pisaną przez z, uzasadniając to argumentami etymologicznymi i fonetycznymi.

Reforma pisowni jest kwestią podnoszoną po obu stronach Atlantyku. Na poczatku XX w. finansista Carnegie i prezydent Roosevelt obstawali za uproszczeniem catalogue do catalog, clasped do claspt, gauge do gage, programme do program, thorough do thoro. Niektóre z tych zmian przyjęły się, a inne nie zostały zaakceptowane.

środa, 18 listopada 2009

Idiomatyczność języka angielskiego potrafi przysporzyć nie lada problem obcokrajowcom starającym się zgłębić ten język. Takich skostniałych struktur składniowych (tj. właśnie idiomów) nie można tłumaczyć (a już na pewno nie interpretować) dosłownie. Taką strukturą, choć składającą się zaledwie z dwóch elementów, jest zwrot how come.

Aby pozostać w zgodzie z tym, co napisałem wyżej nie należy więc rozumieć tej frazy jako "jak idzie (iść, itp)". How come należy tłumaczyć jako "dlaczego" lub "jak to" (przy wyrażaniu zdziwienia), np:

How come you didn't speak to her? Dlaczego z nią nie porozmawiałeś?

How come you don't understand it? Jak to (możliwe, że) nie rozumiesz tego?

Warto zwrócić uwagę na zasadę gramatyczną rządzącą stosowaniem tego zwrotu. W pytaniach bezpośrednich nie stosujemy inwersji; operator (w powyższych przykładach did) nie znajduje się przed podmiotem.

poniedziałek, 16 listopada 2009

Zippo jest chyba najbardziej znaną marką zapalniczek na świecie. Ale skąd wzięła się taka nazwa? Być może zadawaliście sobie to pytanie, sięgając po "ogień".

Firmę Zippo założył w USA w latach 30-tych XX w. George G. Blaisdell. Pomysł zaczerpnął z austriackiej zapalniczki, która jednak miała wiele wad.

Na stronie producenta można przeczytać, że Blaisdell wymyślił to słowo w 1932 roku. Podobało mu się słowo "zipper" (zamek błyskawiczny). Stwierdził jednak, że "zippo" będzie brzmieć bardziej współcześnie... i tak oto "zippo" jest słowem znanym na całym świecie.

Wydaje się, że ta nazwa też poniekąd stoi za sukcesem marki. Onomatopeiczny charakter słowa dość trafnie oddaje idee zapalniczki - brzmienie poniekąd naśladuje dźwięk powstający podczas powstawania iskry, a także podczas samego otwierania (zamykania) "urządzenia".

sobota, 14 listopada 2009

Język jest posgtrzegany jako żywy twór; ulega przemianom, ewoluuje. W języku pojawiają się nowe wyrazy, a stare zanikają. Zdarza się też tak, że słowa nie tylko stają się archaiczne, ale i nabierają nowego znaczenia. Transforamcje te mogą być tak ogromne, że nawet etymolodzy mają problem z dotarciem do źródła. Dzisiaj chcę przeedstawić Wam kilka wyrazów powszechnych w języku angielskim, które obecnie są używane w diamteralnie innym kontekście niż pierwotnie. Sami przeczytajcie jak ogromne są to różnice.

Rzeczownik girl (dziewczynka) jeszcze w XIV wieku był używany na określenie młodej osoby płci męskiej lub żeńskiej, reasumując girl w średnioangielskim to po prostu dziecko.

Rzeczownik knight (rycerz) w staroangielskim znaczył tyle, co chłopiec lub służący.

Przymiotnik cute (śliczny) posiada obecne znaczenie dopiero od XIX w., wcześniej znaczył ostry, a jeszcze wcześniej... krzywonogi (krzywonoga?).

Inny przymiotnik, bardzo popularny w angielskim - nice (miły) jeszcze w XIII w. znaczył głupi lub durny.

Natomiast silly (głupkowaty) w XI w. znaczyło niewinny, szczęśliwy, błogosławiony (coś w tym jest...)

Przymiotnik buxom (obfitych kształtów /o kobiecie/) początkowo (ok. XII w.) znaczył posłuszny.

Rzeczownik truant (wagarowicz) w średnioangielskim oznaczał żebraka (jednak wykształcenie to podstawa...).

Znacie jakieś inne ciekawe słowa, których znaczenie się zmieniło? Podzielcie się nimi!

piątek, 13 listopada 2009

Kolejnym angielskim przyimkiem sprawiającym trudność osobom uczącym się języka jest przimek on. Właśnie o nim będzie niniejszy post.

Podstawowe tłumaczenie on to po prostu "na", ale tak, jak w przypadku innych przyimków jego zakres znaczeniowy jest dużo szerszy. To podstawowe znaczenie należy rozumieć jako wyrażenie faktu, że obiekt, o którym mowa jest przez coś podtrzymywany lub z czegoś zwisa, czyli np. Put the book on the table (położyć książkę na stole), hang on a hook (powiesić na haku). On wyraża również zamocowanie jednego obiektu do drugiego (por. przykład z kołami samochodu w tym wpisie ), np. the picture hangs on the wall (obrazek wisi na ścianie).

Ponadto on wskazuje na to, że dany obiekt jest czymś przykryty lub owinięty, np. Put the blanket on the baby (przykryj dziecko kocem), put aluminum foil on the lamb chops before freezing them (owiń kotlety folią aluminiową przed ich zamrożeniem).

On to także wyrażenie związku lub współpracy, jako część lub element czegoś , np. to serve on a jury (być członkiem ławy przysięgłych).

Poza tym on to również wyrażenie bycia częścią podpierającą, bazą dla czegoś, podstawą, np: a painting on canvas (obraz na płótnie) there are four legs on a chair (w krześle są cztery nogi).

On służy także do wskazywania miejsca, lokalizacji, sytuacji, itp., np. a scar on the head (blizna na głowie), the book on the table (książka na stole), a house on 19th Street (dom na ulicy 19-tej). On może także wyrażać bliskość, np. a house on the lake (dom nad jeziorem), to border on absurdity (graniczyć z absurdem).

Ponadto on wskazuje na kierunek, np. to go on the left (iść w lewo).

On wskazuje rónież sposób transportu lub sposób podpierania czegoś lub zapewniania ruchu, np. This car runs on electricity (ten samochód jeździ na prąd), Can you walk on your hands? (Potrafisz chodzić na rękach?), I'll be there on the noon plane (Przylecę samolotem o północy).

On to także wyrażenie znajdowania się w jakimś stanie za sprawą czegoś lub zrobienie czegoś za pomocą kogoś/czegoś, np. drunk on wine (upity winem), to talk on the phone (rozmawiać przez telefon), I saw it on television (Widziałem to w telewizji).

Co więcej on służy do wskazania obiektu, wobec którego podjęte jest jakieś działanie, np. Let's play a joke on him (Zróbmy mu kawał), to write a critical essay on Shakespeare (napisać krytyczną pracę o Shakespearze).

On wyraża także stan lub proces, w którym znajduje się obiekt, np. on strike (na strajku), on fire (w ogniu).

Ponadto on wyraża zaangażowanie lub bycie zajętym czymś, np. I'm on the second chapter (Jestem na drugim rozdziale).

On służy też do wskazania źródła, osoby lub rzeczy która stanowi źródło bądź narzędzie, np. duty on imported goods (cło na importowane produkty), depend on somebody (zależeć od kogoś).

Poza tym on wyraża podstawę dla czegoś, np. the film is based on the book (film jest oparty na książce), on my word of honour (na słowo honoru).

Przyimek on również wskazuje na postęp ku zakończeniu działania lub jego zakończenie, np. We completed the project on budget (zakończyliśmy projekt budżetu).

On służy także do wyrażenia przypisania kogoś do czegoś lub czymś zajętego, np. Who's on the switchboard today? (Kto jest dzisiaj na centrali?).

Co więcej on wyraża czas, np. on Sunday (w niedzielę).

Ponadto on używa się jeszcze w kilku nieformalnych kontekstach. Przyimek ten może wyrażać zakłócenie lub niekorzystne działanie, np. My hair dryer broke on me (Suszarka mi się zepsuła. On także służy do wyrażenia zapłaty za coś, przeważnie jako prezent, np. Beer is on me (Ja stawiam piwo). Poza tym może wyrażać posiadanie czegoś, np. I have a lot of money on me (Mam przy sobie dużo pieniędzy).

Jeszcze na koniec podam, że pojawienie się przyimka on w języku na angielskim datuje się na okres przed X wiekiem.

Przeczytaj też:

In - kłopotliwy przyimek

wtorek, 10 listopada 2009

Polakom uczącym się języka angielskiego trudność sprawia opanowanie właściwego stosowania przyimków wskazujących (np. in, on, at, from,  itd.). W niniejszym poście skupię się na przyimku in. Powoduje on częste frustracje, że oto po polsku mówimy "w", a po angielsku ma być np. "on".

In znaczy po prostu "w". Takie wytłumaczenie jednak nie jest wystarczające. Należy rozwinąć zakres znaczeniowy; in wyraża fakt, że coś (przedmiot lub wydarzenie) znajduje się wewnątrz, jest zawarte w jakiejś przestrzeni, pomieszczeniu lub w jakichś granicach, np: a walk in the park. Ciekawym przykładem może także być zdanie: W samochodzie są cztery koła. To zdanie po angielsku brzmi: There are four wheels on a car. I dlaczego tu jest on, a nie in? Odpowiedź jest oczywista, jeżeli dokonamy pewnej konceptualizacj; zgodnie z przedstawioną definicją in oznaczałoby, że owe cztery koła znajdują się wewnątrz samochodu, np. w bagażniku. Tymczasem koła stanowią niejako element "doczepiony" do bryły pojazdu (co prawda ktoś może stwierdzić, że w takim razie koła są under a car. Wydaje się jednak, że ważniejsze (z takiej kognitywnej perspektywy) jest to, że koła nakłada się po bokach samochodu, a nie od jego spodu. Czyżby więc gramatyka angielska była bardziej logiczna...?

Ponadto in używamy zwracając uwagę na to, że coś zawiera się w czymś abstrakcyjnym lub niematerialnym, np. in politics, in the winter. Dalej, za pomocą in wyrażamy znajdowanie się w jakimś wydarzeniu lub przedziale czasu, np: in ancient times, done in five minutes. Kolejna ważna rzecz to wskazywanie za pomocą in na ograniczenie, kwalifikację, okoliczność, warunek, relację, sposób, itp. to speak in a whisper (mówić szeptem), to be similar in appearance (być podobnym z wyglądu). Poza tym in służy do wyrażenia ruchu z zewnątrz do punktu wewnątrz, np. Let's go in the house. In także wskazuje na sposób, np. to write in pencil (napisać ołówkiem). Ponadto in wskazuje na obiekt lub cel; said in reply (powiedziany w odpowiedzi).

In pełni również funkcję przysłówka, rzeczownika i przymiotnika, ale o tym może kiedy indziej...Jako ciekawostkę podam fakt, że przyimek ten pojawił się w języku angielskim przed XII wiekiem.

A wkrótce omówię kolejny problematyczny przyimek - on. Zapraszam!

 

Przeczytaj też:

On - kłopotliwy przyimek cz.2

niedziela, 08 listopada 2009

W odpowiedzi na sugestię czytelników w niniejszym poście wytłumaczę znaczenie wyrażenia on-again, off-again.

Jest to przymiotnik oznaczający tyle, co krótko istniejący, okresowo i w sposób nieprzewidywalny. Można tak powiedzieć np. o modzie (przelotnej modzie) lub kaprysie on-again, off-again fad.

Słownik Merriam-Webster podaje jeszcze taki przykład użycia:

She has been his on-again, off-again girlfriend for the past several years. - co znaczy, że była jego dziewczyną tylko w określonych momentach w ciągu ostatnich lat, nie cały czas...

Zapraszam na mój blog częściej niż on-again, off-again!

Drodzy czytelnicy mojego blogu!

Jeżeli sami prowadzicie blog w serwisie blox.pl, to możecie skorzystać z widgetu przygotowanego przeze mnie na podstawie WP Greet Box oraz Blogger Greet Box.

Szczegóły tutaj (link znajduje się także w zakładkach)

Proszę o komentarze osoby, które zdecydowały się pobrać ten dodatek.

Miłego bloxowania!

piątek, 06 listopada 2009

Osobom nie anglojęzycznym często problem stwarza właściwe stosowanie czasowników must oraz have to. Co więcej, dla wielu osób nie ma między nimi różnicy. Faktycznie obydwa można tłumaczyć jako musieć, ale nie można używać ich zamiennie.

Have to i must używa się do wyrażania dwóch rzeczy: przymusu i pewności. Jeżeli chcemy wyrazić przymus, to rzeczywiście używamy albo have to, albo must. Jaka jest jednak między nimi różnica? Otóż czasownik modalny have to (lub have got to) wyraża przymus lub konieczność wynikająca z okoliczności; można powiedzieć, że to odgórny przymus, np.:

I have to wear glasses - Muszę nosić okulary, bo inaczej nie widzę.

I have got to do my homework - Jak nie skończę, to dostanę 1; nauczyciel kazał mi odrobić pracę domową

They had to go to this meeting - Kazał im w nim uczestniczyć np. pracodawca.

Czasownika have got to używa się jedynie w odniesieniu do sytuacji krótkotrwałej, przejściowej.

Czasownik must natomiast to pewien punkt widzenia mówiącego. Jest to przymus narzucony przez nadawcę, np.:

You must see a doctor - Mówiący widzi, że jego rozmówca źle wygląda i uważa, że w takiej sytuacji musi pójść do lekarza.

I must be back by six - Muszę wrócić przed szóstą, bo inaczej się spóźnię

Must I sign this? - Czy naprawdę muszę to podpisać? To tylko moja decyzja.

Warto również pamiętać, że formy przeczące mustn't i don't have to mają zupełnie inne znaczenia. Mustn't oznacza zakaz robienia czegoś, a don't have to znaczy brak nakazu:

You mustn't go there - Nie wolno ci tam iść

You don't have to go there - Nie musisz tam iść (jeśli nie chcesz)

Przy wyrażaniu pewności używamy must, gdy swoją pewność wyraża sam mówiący:

She must be rich - to moje przekonanie

Have to zaś wyraża logikę zewnętrzną:

There has to be a proper solution - musi być jakieś właściwe rozwiązanie - wniosek logiczny.

wtorek, 03 listopada 2009

Pytanie postawione w tytule tego wpisu może wydać się przewrotne. Tak jednak nie jest. O ile w języku polskim litera "Y" jest samogłoską, o tyle w języku angielskim to greckie i (stąd nazwa igrek) jest kategoryzowane wśród spółgłosek.

Zacznę od tego co rozumiemy przez samogłoskę, a co przez spółgłoskę:

Samogłoską jest taka głoska, przy powstawaniu której uczestniczą jedynie wiązadła głosowe, a strumień powietrza swobodnie przepływa przez kanał głosowy.
Spółgłoska
to dźwięk języka mówionego powstający w wyniku całkowitego lub częściowego zablokowania przepływu powietrza przez aparat mowy (kanał głosowy). W czasie wymawiania spółgłosek powstaje szmer, gdy powietrze natrafia na przeszkodę (zwarcie, zbliżenie).

W polskim nie ma problemu, "Y" pasuje do definicji samogłoski. W angielskim sytuacja nieco się komplikuje. Litera "Y" może być wymawiana zarówno jako samogłoska, jak i spółgłoska. Dla przykładu, w wyrazach myth lub hymn "Y" jest samogłoską. W przypadku takich słów jak you czy yes "Y" jest realizowane jako spółgłoska (j). Co więcej, "igrek" to także dyftong (dźwięk składający się z dwóch samogłosek), np. w słowie my (ai).

Wydaje się jednak, że najczęściej "Y" funkcjonuje jako samogłoska. Zaliczenie tej litery do spółgłosek jest więc raczej przypadkową decyzją.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
Zakładki:
Autor
Czytam (English)
Czytam (Polish)
Słowniki
WPISY - INDEX

Napisz do mnie!

blogi
statystyka

Subskrybuj

Unleashed English na maila

O czym chcesz przeczytać?

Ostatni goście

Moje tagi

Popieram Internet Bez Chamstwa